Czy istnieje coś takiego jak solidarność jajników? Czy prawdziwa bezinteresowna przyjaźń między kobietami jest możliwa?
Odpowiedź na pierwsze pytanie brzmi „tak”. Na drugie zaś „nie”.
Solidarność Babska uaktywnia się za każdym razem, gdy dochodzi do sprzeczek między płcią piękną i mężczyznami. Większość kobiet jest już tak zaprogramowanych, że opowiadają się zawsze po stronie innych kobiet, nawet jeśli doskonale wiedzą, że w tym wypadku wyjątkowo mężczyzna ma rację. Skąd ta przypadłość? Bóg raczy wiedzieć, w końcu to on jest wszystkiemu winien.
Co do babskiej bezinteresownej przyjaźni… W swoim krótkim życiu nigdy takiej nie widziałam i pewnie już nie zobaczę. Smutna prawda jest taka, że bardzo często „przyjaźnimy” się z tą czy tamtą, po to by mieć z kim iść na zakupy. Albo wyskoczyć na dyskotekę by poodrywać facetów za plecami naszego aktualnego chłopaka.
A poza tym babską przyjaźń można cholernie łatwo rozbić. Jeśli rozbijamy przyjaźń dwóch dziewczyn to wystarczy jednej z nich podstawić pod nos faceta i sprawić by zaczęli być ze sobą. Wtedy ona zacznie poświęcać całą uwagę swojemu ukochanemu, niemal całkowicie o przyjaciółce zapominając. Tamta czując się zazdrosna, obrazi się na wieki wieków i zacznie szukać sobie kogoś innego, z kim mogłaby chodzić na zakupy. W niedługim czasie obie przestaną odzywać się do siebie i zerwą wszelki kontakt. Bo gdy pojawiają się konflikty, kobiety w przeciwieństwie do mężczyzn nie dadzą sobie po gębie i nie będą się dalej przyjaźnić. One będą na siebie obrażone na wieki. I przez resztę życia będą sobie wyświadczać drobne świństwa. Bo tak to już jest z kobietami… Całują się na powitanie, bo nie wypada im się pogryźć.
Notka krótka bo społeczeństwo nam kretynieje i nikomu już nie chce się czytać długich notek.
Cyniczna Pani
Komentarze:
08.09.2008 :: 21:11 :: 83.29.70.188
urse
I tu sie nie zgodze z Toba :p Prawdziwa przyjazn moze jak najbardziej byc bezinteresowna. Na zakupy nigdy nie chodzimy razem, dyskotek nie "zwiedzamy", a i o chlopakow tez sie nie klocimy. I wcale nie poswieca calej uwagi swojemu menowi.
Pozdrawiam :)
06.09.2008 :: 12:14 :: 89.76.12.84
1
eee tam. że niby babska przyjaźń nie przetrwa posiadania faceta przez jedną? nieprawda, po prostu prawdziwa przyjaźń, która nie kończy się z byle powodu, trafia się cholerne rzadko w dzisiejszych czasach. niezależnie od płci.
05.09.2008 :: 14:40 :: ownlog.com
marcepanowe-niebo
ja osobiscie przyjaznie sie bezinteresownie i mysle, ze moja przyjaciolka tez. chociaz notka jest bardzo madra, nie zgadzam sie z nia.
jesien jest cudowna, kojarzy mi sie przede wszystkim z deszczem i kupka lisci.
05.09.2008 :: 11:28 :: ownlog.com
rozmowynoca
W pełni się zgadzam - niestety.
04.09.2008 :: 22:02 :: 89.174.63.1
corka-dyrektora-cyrku
hm, moje doświadczenia potwierdzają treść tej notki, chociaż ja nigdy nie szukałam przyjaźni po to, by chodzić na zakupy... gdyby więcej dziewczyn miało taką genialną samoświadomość jak autorka i komentatorki, to może potrafiłybyśmy przyjaźnić się naprawdę i trwale.
04.09.2008 :: 01:08 :: 212.2.172.157
tzynamoon
się z tą czy tamtą, po to by mieć z kim iść na zakupy. Albo wyskoczyć na dyskotekę by poodrywać facetów za plecami naszego aktualnego chłopaka.
to smutne faktycznie...
04.09.2008 :: 01:07 :: 212.2.172.157
tzynamoon
"Smutna prawda jest taka, że bardzo często >>przyjaźnimy
03.09.2008 :: 21:46 :: 83.10.38.232
vive-la-joie
Moja przyjaźń właśnie zakończyła się po tym jak poznałam faceta. Poświęcałam przyjaciółce tyle samo czasu co zawsze, nigdy nie opowiadałam dużo o moim związku a wyczuwałam u niej zazdrość ;/ Starałam się robić co mogę by ratować tą przyjaźń, ale nic to nie dało.
Co zrobić.
Idiotyczny powód zakończenia przyjaźni, idiotyczny tak że często nie mogę się z tym pogodzić.
03.09.2008 :: 19:11 :: 87.206.140.22
Badylara
---> @schizka, akurat koniec przyjaźni kobiecej też przeżyłam ;] nie raz zresztą. i nie wyglądała w taki sposób. ani razu. to, co opisała Autorka notki, to tylko jedna z wielu możliwości ;] widzę zresztą, że całkiem popularna... ale jak dla mnie to żałosne, jeśli "wielka przyjaźń" tak się kończy - przez faceta...
03.09.2008 :: 10:47 :: 83.13.20.250
schizka
to są powody dla których chciałabym być facetem. oni jakoś nawet o baby się nie kłócą.
babom wystarczy nawet facet sprzed wielu lat.
mądra notka:)
a ta pod spodem, akurat nie przeżyła końca przyjaźni kobiecej:)
03.09.2008 :: 10:43 :: 90.141.46.113
Badylara
1. Społeczeństwo wcale nie kretynieje.
2. Solidarności jajników nie ma - solidarności plemników też nie, rację przyznaje się temu, kto ją ma, i już. Konflikty damsko - męskie to coś, czego się na serio nie bierze.
3. Ale to z obrażalskością bab to prawda.
4. I szkoda, że nigdy się nie przekonałaś, że przyjaźń babska to coś więcej niż tylko dyskoteki i zakupy razem. To o wiele więcej, ale jeśli nie przeżyłaś tego sama, to tak naprawdę trochę nie wiesz, o czym piszesz... Tak naprawdę taka przyjaźń nie różni się wiele od tej męskiej (no, poza tym, że po pyskach sobie panie nie dają - za to urządzają otwartą, dziką awanturę, i potem jest git). To męskie wydanie przyjaźni, tylko że w szpilkach i w spódniczce mini.
5. Generalnie notka fajna, ale bardziej pasuje do opisania relacji z "sezonowymi znajomymi".
6. Pozdrawiam Cię, Pisarko ;)
02.09.2008 :: 23:44 :: 87.205.215.0
private-investigations
Coś w tym musi być, bo za każdym razem kiedy poznaję jakieś dwie dziewczyny będące nierozłącznymi przyjaciółkami, prędzej czy później dochodzi mniej więcej do tego co opisałaś;) Za to wbrew temu co niektórzy twierdzą, uważam że istnieje coś takiego jak przyjaźń damsko-męska:) A z facetami też dobrze napisane. Tyle że teraz już nawet dawanie sobie po gębie odchodzi z obyczajowości. Teraz jak jest jakiś problem to idziemy się razem napić i zawsze jakiś kompromis się znajdzie;P
02.09.2008 :: 21:56 :: 83.8.75.46
malinowo
Ja lubię czytać Twoje długie notki ;). Co do tej przyjaźni, zgodzę się w dużej mierze. Ja w sumie spotkałam taką prawdziwą, bezinteresowną przyjaciółkę w LO.Mam nadzieję, ze na studiach uda nam się utrzymać kontakt.
02.09.2008 :: 21:45 :: 87.96.67.160
kokakola-veins
thnx, pożyje zobaczę, będe czytać horoskopy moze cos wyczytam.. jak nie to, to zlać :)
widze rozmyslania o kobiecych przyjaźniach :> są. ja i moja matka. nigdy nie bylysmy zazdrosne o ojca. LOL :>
:)
02.09.2008 :: 21:41 :: 77.112.62.149
cleopatra
Czysta prawda.
Ale mimo wszystko wolę być kobietą :)
02.09.2008 :: 21:24 :: 89.231.128.9
lizard-king
zadziwiające, że tu lepsi okazują się mężczyźni. jakoś potrafią dbać o męską przyjaźń.
/potrzeba swojego święta ;)
02.09.2008 :: 21:09 :: 77.254.42.202
metempsycho
ooo tak
02.09.2008 :: 21:01 :: 80.55.218.254
faktoria
pod tym co napisałaś mogę się podpisać obiema rękami.
02.09.2008 :: 19:37 :: 80.54.43.3
turquoise
podobno przyjaźń między kobietami to jedynie pakt o nieagresji.
02.09.2008 :: 19:29 :: 83.24.44.196
mala-krolewna
zgadzam się.
02.09.2008 :: 19:12 :: 87.206.124.92
balduran88
Szlaban na dyskoteki. Bo tak.
02.09.2008 :: 18:14 :: 83.10.14.101
tak-to-wyglada
no niestety.
ja wolałabym czasem tak jak faceci.
dac po gębie, wyładowac się.
ale przyjaźnic dalej.
02.09.2008 :: 17:42 :: 79.186.195.196
miedzy-slowami
prawda sączy się litrami z tego wpisu :D Szatany z Nas nie ma co ]:->
02.09.2008 :: 17:29 :: 83.23.235.66
teroslaw
A mnie się wydaje ze to wszystko zależy od człowieka. Związek - rzecz ludzka. Jesli nie umiesz rozgraniczyć czasu - pracuj nad tym. Jeśli nie widzisz świata poza chłopakiem/dziewczyną po jakimś czasie to minie. W końcu w kązdym związku któraś strona w końcu chce się trochę oderwać. Racja nie będzie tak samo, no ale nie olejesz nikogo, wystarczy to zrozumieć. A obrażalskie "przyjaciołki" najprawdopodobniej zazdroszcża chłopa :).
Znam 3 dziewczyny, które się doskonale rozumieją. Podstawa to nie chować 2 połowki tylko iść z nią w ludzi.
Poza tym. Dzisiaj ludzie raczej myślą najpierw o sobie więc to chyba nie jest uwarunkowane płciowo :P. Dojrzałość w tym w takich wypadkach to podstawa.
Terek się rozpisał.